Przejdź do treści

ABC Audioprotetyka

03/02/2017
Aparat słuchowy

Zobacz, jak protetycy słuchu – Marzena Kycia, Tomasz Lickiewicz i Ewa Kamińska
- odpowiedzieli na 3 pytania dotyczące ich pracy.

 

 

1) Co daje Ci największą satysfakcję w pracy?

Marzena Kycia:  Zadowolenie i wdzięczność klientów.

Tomasz Lickiewicz: Nie będę oryginalny, jeśli napiszę, że największa satysfakcję daje mi kontakt z klientem – chęć poprawy jego słyszenia oraz ułatwienia mu komunikacji z innymi ludźmi. Mam świadomość, że nie zawsze uda mi się pomóc, bo niestety nie wszystko zależy ode mnie. Ale nawet, gdy zdarzy się taka sytuacja mam z tyłu głowy powiedzenie: „zrób to tak, jak Ty chciałbyś, aby było zrobione dla Ciebie” – i to nadaje mi kierunek, w którym chcę podążać.

Ewa Kamińska: W pracy protetyka słuchu najwięcej radości i satysfakcji daje mi zadowolony i szczęśliwy pacjent. Pacjent, który mówi, że powrócił do świata dźwięków. Że dzięki odpowiednio dobranym aparatom słuchowym zmieniło się jego życie – że znów słyszy głosy ptaków, bez problemu komunikuje się z bliskimi, a także na powrót stał się samodzielny i może załatwiać swoje codzienne sprawy. Radość i wdzięczność pacjentów sprawia, że wciąż mam ochotę pomagać i uszczęśliwiać kolejne osoby.

2) Jakie pytania najczęściej zadają klienci?

MK: Trudno mi odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie, bo właściwie nie ma takiego jednego najczęściej zadawanego… Często klienci dopytują o to, czym aparaty różnią się od siebie i ile kosztują, ale uważam, że to pytania oczywiste.

TL: Hmm… najczęściej są to pytania, w których czają się obawy i niepewność: „czy sobie poradzę” (z obsługą, zakładaniem, regulacją), „czy to będzie widoczne” (wewnętrzna akceptacja swojej „ułomności”), „czy będę dobrze słyszał” itd. W naszej pracy mamy do czynienia głównie z osobami starszymi, więc naturalnym jest, że wszystko, co jest związane ze stanem psychofizycznym seniorów ma wpływ na to, o co pytają nasi podopieczni. Jako że świadomość społeczna dotycząca szeroko pojętego problemu niedosłuchu jest w moim przekonaniu praktycznie zerowa, to my – protetycy – jesteśmy „pierwszą linią frontu” we wszystkich pytaniach związanych z tym tematem. Obalamy mity i zabobony, nierzadko kształtujemy poglądy. Podobno nie ma głupich pytań – dlatego na wszystkie staram się odpowiedzieć szczerze i uczciwie. OK, zatem na zakończenie powiem szczerze… najczęściej zadawane pytaniem to: „ile to kosztuje” :) Ale to normalne w dzisiejszych czasach.

EK: Najwięcej pytań zadawanych przez pacjentów dotyczy samego działania aparatów, ich obsługi i pielęgnacji. Najczęściej: jak długo należy nosić aparaty, czy zawsze trzeba zdejmować je na noc i co, gdyby aparat przestał działać? Pytań jest wiele, nie tylko na pierwszych wizytach, ale także później, w trakcie użytkowania aparatów. W każdym przypadku uspokajam pacjentów, że zawsze mogą liczyć na moją wiedzę i pomoc, zadzwonić czy umówić się na wizytę. Każdemu poświęcam tyle czasu, ile mu potrzeba.

3) Co okazało się dla Ciebie największym wyzwaniem w pracy audioprotetyka?

MK: Wyzwaniem jest różnorodność klientów, dzięki której cały czas mogę się rozwijać, wzbogacać doświadczenie i – co najważniejsze – nie popadać w rutynę. Zależy mi zarówno na zadowoleniu osoby, która kupuje aparat w wersji podstawowej, jak i tej, która wybiera bardzo zaawansowany produkt. Wszystkim staram się poświęcać tyle uwagi i troski, ile potrzebują. Należy w tej pracy słuchać ludzi i nauczyć się rozmawiać z nimi otwarcie.

TL: Może to kogoś zaskoczy, ale wyzwania w pracy protetyka nauczyły mnie, by: NIGDY nie oceniać drugiego człowieka (naszego potencjalnego klienta) po wyglądzie, zapachu, wieku, poziomie wykształcenia czy nawet po sposobie zachowania, na który może mieć wpływ chwilowa niedyspozycja. Moi koledzy i koleżanki, którzy pracują już jakiś czas będą wiedzieli, o co mi chodzi. Dla osób, które dopiero zaczynają pracę w zawodzie powiem tylko: cierpliwość do osób starszych pozwala na pokonanie większości problemów w pracy.

EK: Aby dobrze wykonywać pracę audioprotetyka, trzeba posiadać niezbędny zakres wiedzy i wciąż podnosić swoje kwalifikacje. Protetyka słuchu, która jest zawodem medycznym, to nie tylko zdolność do empatii, cierpliwość i zamiłowanie do pracy ze starszymi osobami. To także konieczność posiadania udokumentowanej wiedzy z zakresu anatomii i patologii słuchu, wykonywania badań słuchu, psychoakustyki, programowania aparatów czy wiedzy technicznej dotyczącej budowy i działania pomocy słuchowych. Przyznam, że na początku mojej przygody z audioprotetyką zakres teoretycznej i praktycznej wiedzy koniecznej do przyswojenia trochę mnie przeraził. Największym wyzwaniem okazało się pokonanie tego uczucia. Dziś, kiedy wykorzystuję tę wiedzę w codziennej pracy, nie żałuję nieprzespanych nocy, podczas których przygotowywałam się do egzaminów, a zawód protetyka słuchu stał się wręcz moją życiową pasją.

Artykuł opublikowany w kwartalniku "Słuch" (nr 1/2017)

Zapisz się do newslettera