Przejdź do treści

Hałas groźny nie tylko dla ludzi

06/04/2017

Z perspektywy lądu, podwodny świat zdaje się być oazą spokoju. Jednak to tylko pozory.

Impulsy dźwiękowe wojskowych sonarów, materiały wybuchowe stosowane podczas połowów, budowa farm wiatrowych na morzu i kursy statków zwiększają obciążenie mórz hałasem i pogarszają wydolność słuchu ich mieszkańców. Naukowcy zajmują się problemem hałasu pod wodą w ramach międzynarodowych studiów, a organizacje ekologiczne szukają środków zapobiegawczych w celu ochrony akustycznej zwierząt morskich.

Miejsce, w którym nie panuje cisza

W połowie stycznia 2016 roku, w różnych niemiecko­języcznych mediach, całymi dniami podawano informacje o dwunastu kaszalotach, które zakończyły swój żywot na niemieckim i holenderskim wybrzeżu. Zwróciło to uwagę wielu ludzi. Weterynarze z Wyższej Szkoły Weterynarii w Hanowerze (TiHo) badają potencjalne przyczyny wymierania wielorybów. Głównym czynnikiem w analizie jest rosnąca ekspozycja na hałas, na który są narażone zwierzęta morskie. To właśnie hałas sprawia, że zwierzęta czują się zagubione, bowiem dźwięki sugerują zmianę znanego im kursu i prowadzą do wyboru niewłaściwych dróg kierujących je na płytkie wody. Zwierzęta wydają pod wodą wiele dźwięków: brzęczą, sapią, warczą, gwiżdżą. Jednak zwierzęce odgłosy mogą być przytłumione przez hałasy generowane przez człowieka…

Dlaczego wieloryby nagle gwałtownie skręcają

Osobliwością w przypadku wyrzuconych na brzeg wielorybów jest fakt, że były to wyłącznie młode osobniki płci męskiej, które zwykle podróżują w Północnym Atlantyku. Najwyraźniej „niewłaściwie skręciły” w stronę płytkich wód Morza Północnego. Samice wielorybów zwykle nie udają się na wędrówki i pozostają wraz ze swoimi młodymi w ciepłych okolicach równika. Weterynarz i ekspert w dziedzinie wielorybów Jan Hermann przedstawił pierwszą analizę odnośnie do wyrzuconych na brzeg Morza Północnego wielorybów – „omyłkowo trafiły do Morza Północnego, nie mogły się pożywić, brakowało im orientacji i to pokierowało je ostatecznie w stronę naszego wybrzeża (…) Trzeba to powiedzieć: Wszystkie instalacje przemysłowe stanowią praw­dziwy problem dla zwierząt akustycznie orientujących się w przestrzeni”.Poziom dźwięku jest dla kaszalotów tak wysoki, że utrudnia im orientację. Kursy statków, platformy wiertnicze, farmy wiatrowe na morzu: wszystko to generuje hałas.

Trzask zakłóca kompas w głowie

Zwierzęta morskie korzystają z dźwięku, aby nawigować, komunikować się, reagować na agresorów i szukać pożywienia. Żyją w świecie, w którym słuch jest najważniejszym zmysłem zapewniającym przetrwanie. Woda jest idealnym medium dla dźwięków, ponieważ przenosi je pięć razy szybciej niż jest to możliwe w powietrzu. Dźwięki „podróżują” w powietrzu z prędkością około 334 m/s (metrów na sekundę), nato­miast w wodzie 1500 m/s.

Badania dotyczące podwodnych dźwięków stały się możliwe dopiero dzięki wynalezieniu hydrofonów – podwodnych mikrofonów rejestrujących fale dźwiękowe.

Wszelkiego rodzaju hałas wpływa na orientację zwierząt wodnych w znanej im przestrzeni życiowej, rozregulowując ich „wewnętrzny kompas”. Podwodny hałas jest uznawany na całym świecie za najpewniejszą przyczynę zdarzeń związanych z wyrzucaniem na brzeg wielorybów, delfinów i innych ssaków morskich. Ekstremalne ekspozycje na fale dźwiękowe w morzu, jakie mają miejsce przy okazji manewrów wojskowych, częstokroć powyżej 230 dB, prowadzą do uszkodzeń naczyń w mózgu, płucach oraz innych organach.

Zwierzęta uciekają od hałasu

Szczególnie uderzająca pod względem ekspozycji zwierząt morskich na hałas jest impulsowa fala dźwiękowa stosowana w przypadku pistoletów na sprężone powietrze oraz w projektach budow­lanych na morzu. Zmienia to komunikację, a nawet zachowanie społeczne zwierząt morskich, na przykład podczas poszukiwania partnera w celu rozmnażania. Wiele morskich stworzeń ucieka z obszarów obciążonych hałasem, co określa się jako „efekt płoszenia”, który odbiera zwierzętom wiele sił i rozprasza ich naturalne zachowania żywieniowe oraz społeczne. Również światowy ruch statków produkuje częstotliwości od 10 Hz do 1 kHz, rozprzestrzeniające się na olbrzymie odległości. Częstotliwości te nakładają się na odgłosy zwierząt morskich generując „mgłę akustyczną” powodującą przemieszczenie ich naturalnych dźwięków.

Międzynarodowe kampanie w celu ochrony zwierząt morskich

Według szwajcarskiego stowarzyszenia Oceancare, od dawna brakuje wiążących międzynarodowych reguł dla „technologii generujących hałas” pod wodą (inaczej niż na lądzie. Z tego powodu Ocean­care, jako wiodąca instancja Międzynarodowej Koalicji Przeciw Podwodnemu Hałasowi (IONC), zaangażowało się w kampanię „Silent Oceans”, która zwróciła uwagę wszystkich ważnych organizacji politycznych na problem hałasu pod wodą. W 2005 roku ONZ uznało akustyczne obciążenie mórz za jedno z pięciu największych zagrożeń dla ssaków morskich oraz za jedno z dziesięciu najwyższych zagrożeń dla oceanów. 

Na podstawie: C. Freihart, Kein Ort der Stille, „Hörakustik” 2016 (3)​

Artykuł opublikowany w kwartalniku "Słuch" (nr 2/2017)

Zapisz się do newslettera