Przejdź do treści

Jak zakraplać krople do ucha

18/04/2017
Jak zakraplać krople do ucha

Zakraplanie płynów do ucha ma na celu wprowadzenie leku albo do przewodu słuchowego zewnętrznego, albo do jamy bębenkowej lub pooperacyjnej. Trzeba jednak pamiętać, aby stosować krople w odpowiedni sposób…

 

Odpowiednia temperatura

Należy dążyć do tego, aby zakraplany płyn miał temperaturę zgodną z temperaturą ciała, co pozwoli uniknąć podrażnienia błędnika (zimny płyn może wywołać zawrót głowy, drażniąc bliskie kanały półkoliste błędnika).

Nie zawsze wystarczy zakroplenie

W przypadkach małej perforacji błony bębenkowej zakroplenie ucha nie daje gwarancji przemieszczenia leku do jamy bębenkowej i wówczas zalecane jest wykonanie próby Valsavy, prowadzącej do przemieszczenia powietrza przez trąbkę słuchową i jamę bębenkową, w następstwie czego wytworzone potem podciśnienie zasysa lek do jamy bębenkowej. Próba Valsavy polega na wydmuchaniu powietrza przy zamkniętych przewodach nosowych, w wyniku czego doprowadza się do zwiększenia ciśnienia w jamie bębenkowej. Przy perforacji błony bębenkowej powietrze przemieści się do przewodu słuchowego (charakterystyczny słyszalny syk), a w jamie bębenkowej powstanie podciśnienie, które zassie lek do jamy bębenkowej. Oto i tajemnica próby Valsavy oraz jej rola podczas zakraplania leku do ucha, czyli jamy bębenkowej, została wyjaśniona.

Po co zakraplamy uszy?

Leki zakraplane do ucha środkowego (do jamy bębenkowej) mają na celu przede wszystkim obkurczenie obrzękniętych okolic, w tym ujścia bębenkowego trąbki słuchowej, co ma ogromny wpływ na stan słuchu.

Leki mogą uchronić przed upośledzeniami słuchu i innymi schorzeniami

Wiele leków, między innymi antybiotyki, ma wpływ na ograniczenie procesu zapalnego, który bardzo często prowadzi również do upośledzenia słuchu, ale także zagraża powikłaniami wewnątrzczaszkowymi, czyli mózgowymi – słowem, leki zakraplane do ucha są waż­nym elementem leczenia.

Autor: prof. zw. dr hab. n. med. Jan Bożydar Latkowski

Artykuł opublikowany w kwartalniku "Słuch" (nr 2/2017)

Zapisz się do newslettera