Agnieszka Holland, Ambasadorka marki GEERS Dobry Słuch, podczas pracy nad filmem Szarlatan

Fot. Marlene Film Production.

Film to najczęściej połączenie obrazu i dźwięku. Trudno dyskutować z rolą i znaczeniem obrazu, ale jak jest z dźwiękiem – czy dźwięki w filmie są ważne?​

Agnieszka Holland: Film należy do sztuk audiowizualnych; dźwięk więc (od czasu, kiedy film „przemówił”) jest integralnym i równowartym składnikiem narracji. Nie tylko dialog, ale i muzyka, efekty dźwiękowe, często bardzo artystycznie opracowane, efekty synchroniczne, różne tła odgrywają wielką rolę w filmie, a technika zapisu, mixu i odtwarzania dźwięku udoskonalają się nieustannie.

Jaką, Pani zdaniem, rolę odgrywa muzyka filmowa w filmie?

AHMuzyka może grać bardzo różną rolę: dopowiadania i budowania emocji, tworzenie nastroju, podbijanie akcji. Ja lubię, kiedy jest jakby kolejnym „aktorem” w filmie i – często przez kontrapunkt – staje się elementem narracyjnym.
 

Kiedy zorientowała się Pani, że ma Pani problemy ze słyszeniem? Czy było to nagłe czy słuch pogarszał się stopniowo?

AH: Silny niedosłuch wystąpił u mojej mamy, zaczęłam się więc sama obserwować. Pierwsze badanie słuchu nie wykazało zmian, ale potem mój słuch zaczął się dość szybko pogarszać; uświadomiłam to sobie szczególnie w amerykańskich restauracjach: mix muzyki i głośnych, bardzo wysokich głosów amerykańskich kobiet powodował, że nie byłam w stanie słyszeć rozmów przy stoliku.


Czy ubytek słuchu miał wpływ na Pani pracę na planie filmowym? Czy pamięta Pani sytuacje, w których niedosłuch był szczególnie odczuwalny?

AH: Na planie nie – na ogół mam słuchawki; ale już na spotkaniach, przy większych zgromadzeniach, sytuacja stawała się uciążliwa.


Nasi klienci nierzadko mówią nam o tym, że czują się zawstydzeni tym, że korzystają z aparatów słuchowych. Z tego powodu często odkładają decyzję o zakupie aparatów na później, co doprowadza do znacznego pogorszenia słuchu i komfortu życia. Czy zauważyła Pani podobne postawy wśród ludzi związanych z branżą filmową?

AH: Wiele osób ma tego typu wstydliwość; widziałam to u mojej mamy i jej znajomych. Ale i moi rówieśnicy i młodsi ludzie często ukrywają fakt korzystania z aparatu. Wydaje mi się to niemądre, nasz styl życia uczyni niedosłuch powszechną wadą i zmusi większość osób do korzystania z pomocy aparatów słuchowych, podobnie jak – już bez zażenowania korzystamy z korygujących wzrok okularów. Żeby zbanalizować sytuację, daję przykład – często zakładam lub zdejmuje aparat publicznie.


Czy widać różnice w nastawieniu do noszenia aparatów słuchowych w Stanach Zjednoczonych? Czy ludzie są tam bardziej otwarci na takie rozwiązania czy przejawiają podobne postawy do naszych klientów w Polsce?

AH: Tak, w Ameryce aparaty weszły wcześniej do powszechnego użytku i ludzie traktują to naturalniej. Podobnie jak często widać tam dorosłych a nawet starszych ludzi z aparatami ortodontycznymi.

Pozostając w tematyce związanej ze słyszeniem, chcielibyśmy zapytać Panią o film „Kopia mistrza” z 2006 roku poświęcony historii Ludwiga van Beethovena. Czy praca nad tym filmem i kreowanie postaci kompozytora zmagającego się z głuchotą sprawiło, że stała się Pani bardziej świadoma i wyczulona na problemy słuchowe?

AH: Tak, głuchota Beethovena jest jedną z wielkich tajemnic: jak mógł, praktycznie nie słysząc, skomponować wiele ze swych genialnych utworów.
Przygotowując i realizując film poświeciliśmy temu aspektowi wiele uwagi - i w planie historycznym jak i psychologicznym.


Czy Ed Harris, grający Beethovena, musiał przygotować się do tej roli w jakiś szczególny sposób, aby zrozumieć czym jest odcięcie od świata dźwięków?

AH: Z pewnością! Ed jest tak zwanym „method actor”, to znaczy bardzo starannie i wszechstronnie przygotowuje się do roli i utożsamia z postacią. Do filmu nauczył się dyrygować orkiestra, grać na pianinie ale i spędzał sporo czasu z „wyłączonym” słuchem.


Porzućmy już tematy związane ze słuchem. Chcielibyśmy zapytać o film „Kafka”, nad którym Pani obecnie pracuje – dlaczego zdecydowała się Pani poświęcić uwagę właśnie temu artyście? Czy to podczas studiów w Pradze zafascynowała się Pani autorem „Przemiany”?

AH: To dla mnie jeden z najważniejszych artystów i ludzi po prostu. Jego twórczość, życie, egzystencjalne cierpienie, nowatorska wizja świata, profetyczność, znów dziś aktualna, fascynowały mnie od wczesnej młodości. Trochę ze względu na Kafkę wybrałam studia w Pradze, czułam jakby był moim bratem. Zaskoczyło mnie i producentów jak wielkie zainteresowanie na świecie wzbudził ten nasz projekt, choć jak na razie jest na etapie wstępnym. Okazało się też, że „Kafka is big in Asia”, stamtąd mamy wiele propozycji partnerstwa.


Czy doświadczenia zgromadzone podczas reżyserowania „Procesu” dla Teatru Telewizji przełożą się w jakiś sposób na film nad którym pracuje Pani obecnie

AH: To było bardzo dawno temu, ale oglądałam niedawno ten nasz spektakl i wielu rzeczy nie wyraziłabym dziś lepiej.

Bardzo dziękujemy za rozmowę! Czekamy z niecierpliwością na premierę filmu „Kafka” i życzymy Pani dalszej radości z dobrego słyszenia!

AH: Dziękuję! 

Jakie aparaty słuchowe wybrała Agnieszka Holland?

Agnieszka Holland wybrała aparaty słuchowe Phonak Paradise - dostępne w sieci sprzedaży GEERS Dobry Słuch.

Tak brzmi tylko Paradise.

Phonak Audéo Paradise zapewnia bezkonkurencyjne wrażenia słuchowe. Za sprawą najnowocześniejszych rozwiązań technologicznych i nowych podzespołów aparat Phonak Audéo Paradise przenosi możliwości słyszenia na wyższy poziom i umożliwia korzystanie z szeregu nowych funkcji.

Skorzystaj z możliwości testowania aparatów słuchowy - kliknij poniższy przycisk i umów się na testowanie apartów słuchowych Phonak Audéo Paradise!
Odbierz aparaty do testowania w domu!